WYKOŃCZENIA WNĘTRZ POD KLUCZ, REMONTY MIESZKAŃ
KOMPLEKSOWE USŁUGI REMONTOWE POZNAŃ
Abartremonty na Facebook Kontakt
Jesteś na:

Wybór paneli, ich układanie, przygotowanie podłoża.

Wykończenie podłogi należy do kluczowych elementów w naszym mieszkaniu, brać tu należy pod uwagę zarówno parametr użytkowy jak i naturalnie wizualny, właściwie to od podłogi powinno się rozpoczynać aranżację wnętrza, do niej dopasowywać kolorystykę ścian i

wyposażenia. Podłoga musi posłużyć nam wiele lat, zanim potrzebna będzie jej renowacja/wymiana, panele podłogowe ze względu na relatywnie najniższy koszt materiału jak i układania (z wyjątkiem wykładzin), należą zdecydowanie do najpowszechniejszego sposobu wykończenia podłogi podczas prac remontowych i wykończeniowych.

 

Aby panele długo nam posłużyły należy zwrócić uwagę na kilka podstawowych czynników.

Wybierzmy panele o ścieralności min. AC4, AC5, dziś zresztą coraz trudniej kupić o niższym AC, im większa grubość panela, tym podłoga będzie stabilniejsza a efekt stukania podczas chodzenia mniejszy, sensowne minimum to 8 mm, ale są też takie mające 10 mm i więcej.
Wprowadzona jakiś czas temu innowacja tj. panele z tzw. V-fugą, czyli frezowaniem krawędzi deski panelowej, okazała się strzałem w dziesiątkę, po złożeniu podłogi na każdym łączeniu uzyskujemy niewielkie zagłębienie w kształcie litery V, wpływa to nie tylko na o wiele lepszy efekt estetyczny, gdyż podłoga efektywniej imituje naturalną podłogę. Zagłębienie jest zawoskowane, wpływa to też więc na większą żywotność paneli w porównaniu do paneli bez V-fugi, na których w wyniku wielokrotnego zmywania np. zbyt mokrym mopem łączenia mogą zacząć wyglądać nieestetycznie z powodu nieodwracalnego podnoszenia się laminatu na krawędziach.
Rodzaj paneli zdecydowanie ułatwiający ich montaż, to taki których krótkie boki składają się/zatrzaskują poprzez dociśnięcie od góry, zamek sam się zatrzaskuje, takie panele układa się jak cegiełki, deska po desce, wystarczy jeden montażysta, w starszym typie paneli należało złożyć najpierw krótkimi bokami cały pas, który potem wpinało się w już ułożony, potrzeba tu było dwóch par rąk.
Fundamentalną sprawą rzutującą na trwałość podłogi pływającej, tj. układanej bezklejowo jest podłoże, które musi być prawie idealnie płaskie, wszelkie niecki, wybrzuszenia spowodują podczas użytkowania podłogi nadmierną pracę paneli na łączeniach, które bardzo szybko mogą ulec uszkodzeniu, dla wyrównania podłoża stosuje się samopoziomujące wylewki, dla podłogi pływającej mogą być anhydrytowe (tańsze), układanie paneli można wtedy rozpocząć po całkowitym wyschnięciu wylewki, podłogę z desek sosnowych można wyrównać płytą OSB, ale nada się jej tylko równą powierzchnię, jeśli występuje spora niecka lub wybrzuszenie, jedynym sposobem jest przełożenie i wypoziomowanie podłogi.
Istotnym jest umieszczenie paczek z panelami w pomieszczeniu w którym będą układane na dwa dni przed ich układaniem, tak aby nabrały temperatury otoczenia, w świeżo oddanym domu warto sprawdzić higrometrem wilgotność powietrza, nowe budynki mogą oddawać wilgoć ze ścian przez wiele miesięcy po zakończeniu budowy, ekstremalnie wysoka wartość np. powyżej 75% wilgotności może spowodować nadmierne nabrzmienie deski panelowej i takie rozciągnięcie liniowe całej podłogi, że nie skompensują tego nawet dylatacje przy ścianach, w efekcie podłoga może się miejscowo podnieść, rozwiązaniem w sytuacji nadmiernej wilgotności jest wynajęcie na jakiś czas wysoko wydajnego, profesjonalnego osuszacza, zwykłe przewietrzanie pomieszczeń domu jest wielokrotnie mniej efektywne, trwa o wiele dłużej, w deszczowe dni praktycznie bezcelowe.
Przed układaniem paneli na betonowej posadzce należy położyć folię paroizolacyjną, następnie podkład wygłuszająco wyrównujący, odradza się tu najtańsze pianki o dwóch milimetrach grubości, najbardziej odpowiedni będzie np. podkład XPS czy eko płyta, o grubościach zależnie od potrzeby 3 do 7 mm, albo w przypadku gdy mamy ogrzewanie podłogowe, specjalny podkład piankowy, oczywiście panel też wtedy musi być z przeznaczeniem na ogrzewanie podłogowe, ogólnie układanie podkładu zalecane jest po skosie względem układania deski panelowej, choć nie jest to bezwzględnie konieczne.
Bezwarunkowo należy zachować (podawane przez producenta) minimalne odległości mijania się paneli krótkimi bokami, jeśli odległości wynosiłyby np. tylko 10-15cm, prawdopodobieństwo uszkodzenia zamków w panelach podczas użytkowania podłogi byłoby bardzo wysokie, poza tym nie zachowanie wymaganych odległości, ale też nie położenie folii paroizolacyjnej czy brak dylatacji przyściennych wykluczają uznanie ewentualnej reklamacji.
Ze względów wizualnych panele układa się długimi bokami równolegle do dłuższej ściany pomieszczenia, a prostopadle do okna, o wiele mniej popularne jest układanie paneli po skosie, może to wprowadzić wizualną dysharmonię, choć odczucie estetyczne to pojęcie względne.
Dylatacja ok. 1cm przy ścianach ma za zadanie skompensować ewentualne rozszerzenie się podłogi pod wpływem zmian wilgotności, niektórzy producenci określają maksymalną rozpiętość ułożenia podłogi bez przerwy dylatacyjnej, np. do 10-12m, zatem jeśli całe mieszkanie chcemy wyłożyć panelami bezprogowo tj. bez dylatacji w progach drzwi, weźmy pod uwagę że przy zbyt dużej rozpiętości ułożonej podłogi, dylatacja po 1cm może nie wystarczyć, zawsze bezpieczniej jest wykonać dylatację w drzwiach, przykrywając ją listwą progową.
Pomimo coraz większej odporności paneli na ścieranie ich układanie we wiatrołapie/korytarzu w domu jednorodzinnym nie jest rozsądne, chyba że każda wchodząca z zewnątrz osoba będzie w progu ściągała buty, do kuchni zalecane są panele, które mają specjalną uszczelkę gumową na łączeniach.
Jeśli nie sposób dopasować kolor i wzór listwy przypodłogowej, gdyż kolorów i wzorów paneli jest wielokrotnie więcej niż kolorów listew, wówczas efektownym rozwiązaniem będzie wybranie listwy specjalnie w kontraście do podłogi; ciemniejszej np. pod kolorystykę stolarki drzwiowej, albo np. białej, co np. w kulturze anglosaskiej jest standardem, a u nas powoli zdobywa zwolenników.

 

Możesz także przeczytać:

Panele winylowe – zamiast laminowanych?

Pielęgnacja paneli laminowanych.

 

Opracowanie: Wojciech Gośliński
Data publikacji: 22.02.2015